O miejscowości

Na południowym wybrzeżu Morza Bałtyckiego, tam gdzie porośnięty lasem stromy klif  i  piaszczyste  plaże przeciwstawiają się morskim falom i sztormom leży Jastrzębia  Góra - miejscowość, której walory pozwalają na wpisanie jej na listę najbardziej urzekających zakątków Polski .

Złotawa, piaszczysta plaża, urokliwy, kilkudziesięciometrowy klif, czyste wody Bałtyku i nasycone jodem powietrze, to główne lecz nie jedyne  atrakcje, przyciągające latem do tego miejsca tłumy gości..

Zapraszamy do odwiedzenia miejscowości, w której naturalne piękno przyrody wspaniale łączy się z tym, co niesie współczesna cywilizacja

 

"Jastrzębia Gora - Gwiazda Północy"

Wspólczesna Jastrzębia Góra , to typowa miejscowość letniskowa o dwóch różnych obliczach.

Pierwsze, to letnie, tętniące życiem, pełne gwaru, dynamiki, mieszaniny dźwięków i zapachów, swoista rewia kolorów, pokaz mody i imponujący salon samochodowy.

Drugie oblicze miejscowości ma zupełnie innych charakter. To okres posezonowego oddechu, gdy zarówno natura jak i stali mieszkańcy zwalniają tempo. Czas płynie tu znacznie wolniej. Nieliczni turyści mogą w spokoju delektować się szumem fal, balsamicznie czystym powietrzem i kontemplowaniem uroków przyrody Tylko od czasu do czasu silne sztormy zwracają uwagę przebywających tu gości na swój żywiołowy charakter, nie pozwalając zapomnieć o rządzących niepodzielnie naturalnych prawach.

Zarówno wokół dużych jak i tych mniejszych budynków wczasowych, na ulicach i w alejkach parkowych, w obiektach handlowych i gastronomicznych, wszędzie zauważalny jest porządek, dbałość i gospodarność.

W Jastrzębiej Górze udało się zbudować stosunkowo nowoczesną miejscowość letniskową, o licznej i zróżnicowanej pod względem standardu wyposażenia bazie noclegowej, nie poświęcając przy tym i nie naruszając piękna otaczającej przyrody.

Krajobraz jet tu prawdziwym darem natury. Głównym jego autorem jest przesuwający się czterokrotnie przez te tereny lądolód skandynawski.

Trwający od 800 tysięcy do 10 tysięcy lat temu okres kolejnych zlodowaceń, ukształtował geologiczny profil regionu. Oczywiście największy wpływ na obecny wygląd krajobrazu Jastrzębiej Góry miało ostatnie zlodowacenie tzw. północnopolskie, ale wszystkie poprzednie też pozostawiły tutaj swoje piętno..

Podczas przyrastania i cofania się lodowiec niszczył podłoże, po którym się poruszał, był to tzw. proces egzaracji. Uwięziony w lodzie materiał skalny był transportowany i następnie osadzany na rozległych obszarach, w ten sposób powstała glacjalna rzeźba terenu. Teren Jastrzębiej Góry jest efektem tych procesów. Znajdujemy tu przykłady osadów glacjalnych w postaci moren i pradolin.

Całość wysokiego wzniesienia morenowego, ciągnącego się od Gnieżdżewa, poprzez Swarzewo, Władysławawo do Jastrzębiej Góry nazywa sie Kępą Swarzewską. Zbudowana z naniesionych przez wody lodowcowe glin, piasków i żwirów, tworzy malownicze, kilkudziesięciometrowej wysokości płaskie wzniesienie zakończone skarpą, urywającą się w postaci klifów w miejscu stykania się Kępy z wodami Bałtyku.

Właśnie wody Morza Bałtyckiego są drugim po lodowcu, decydującym czynnikiem kształtującym krajobraz Jastrzębiej Góry. Wskutek procesów abrazji, czyli podmywania Kępy Swarzewskiej przez prądy morskie, falowanie, silne wiatry i obfite deszcze, jastrzębiogórski klif uzyskał obecny, niezwykle malowniczy i unikalny kształt.

Piaszczysta plaża u stóp wysokiej skarpy klifu, to największa atrakcja turystyczna Jastrzębiej Góry. Jej szerokość, zmienna w zależności od siły i kierunków wiejących jesienią i zimą sztormowych wiatrów, stan techniczny zejść z korony klifu na plażę, czystość i temperatura wody w Bałtyku, są głównymi parametrami, mającymi zasadniczy wpływ na liczbę gości i wczasowiczów, odwiedzających miejscowość - głównego źródła dochodów miejscowej ludności.

Idąc plażą kilkaset metrów na wschód od centrum Jastrzębiej Góry znajdujemy inny niezwykle malowniczy i cenny ślad plejstoceńskiej działalności lądolodu skandynawskiego - to Lisi Jar, czasem nazywany przez mieszkańców - Rosettowe  Buki. Jest to około 350 metrowej długości wąwóz, utworzony przez wody z topniejącego lodowca o stromych , kilkudziesięciometrowej wysokości zboczach, schodzących na brzeg morza. Zbocza są porośnięte wspaniałą roślinnością z przewagą bluszczowatych i paproci narecznicy. Na zboczach jaru można zaobserwować okazy ponad stuletnich buków kępiastych, charakterystycznego gatunku dendrologicznego dla tego regionu. Spacer wzdłuż szlaku, przecinającego wąwóz dostarcza niezapomnianych wrażeń, przypominających podróże przez przepastne, pełne tajemnic i legend dawne puszcze.

Wędrując brzegiem morza jeszcze dalej na wschód (ok. 3 km od centrum Jastrzębiej Góry) dochodzimy do przylądka Rozewie, kolejnego utworu geologicznego skandynawskiego lądolodu. Położony na jeszcze wyższym klifowym urwisku, dochodzącym do 54 m. wysokości n.p.m., jest pozostałością o wiele dłuższego półwyspu, sięgającego znacznie dalej w głąb morza niż w czasach obecnych, dokumentują to średniowieczne pierwsze mapy nawigacyjne i malowidło na ścianie kościoła w Swarzewie. Z biegiem czasu silne wiatry, przeważnie wiejące z kierunku zachodniego, rozmywały zbudowany z wypłukanych przez lodowcowe strumienie osadów skalno-ilastych..Pozostałością tego procesu jest kamienista plaża u podnóża klifu. Działalność abrazyjna morza, wiatru i deszczu została sztucznie zahamowana przez wybudowanie przez Prusaków na przełomie XIX i XX wieku opaski betonowej, chroniącej stopę klifu. Przylądek jest rezerwatem przyrody. Rosną tu pozostałości starodrzewu bukowego, liczącego sobie ponad 200 lat.

Jednak najbardziej znaną atrakcją przylądka jest zlokalizowany tu zespół latarni morskich, pełniący funkcję niezwykle ważnego dla żeglugi morskiej oznakowania nawigacyjnego w postaci zlokalizowania latarni błyskowej, radiolatarni i stacji referencyjnej GPS. Rolę oznakowania nawigacyjnego szlaku żeglownego Rozewie pełniło od zarania swej historii, tzn. od XIV wieku (we wrześniu 2009 roku będzie obchodzona 650 rocznica powstania latarni morskiej w Rozewiu). Po raz pierwszy wspomniano latarnię  w Locji Flandryjskiej z XV wieku , pod nazwą Pasehoued, a następnie zaznaczono ją na mapach szwedzkich z 1696 r. Sama nazwa Rozewie , pochodzi z języka starogermańskiego od nazwy "Rosenhaust", co oznacza "Głowę Olbrzyma" .Nic dziwnego, że rozewska bliza ( bliza po kaszubsku oznacza latarnię) była częstym tematem miejscowych legend i przypowieści. Jej historia obfitowała w dramatyczne zdarzenia i na trwale wpisała się w dzieje tego zakątka Pomorza.

Obecny kształt i wysokość wieża latarni( tzw. Stara Latarnia świecąca od 1822 roku) otrzymała w roku 1978. Liczy teraz bez mała 33 metry. Błyskowe światło latarni zawieszone jest około 80 metrów n.p.m. i jest widoczne na morzu z odległości 26 mil morskich, czyli ponad 48 kilometrów. Jest to najjaśniejsza latarnia morska na polskim wybrzeżu. Oprócz funkcji znaku nawigacyjnego w zespole latarni zlokalizowano Muzeum Latarnictwa Morskiego eksponujące starą maszynownię z lokomobilą, dawną laternę naftową, zespół zabytkowych generatorów prądotwórczych, sprężarek i buczka mgielnego w syrenowni. Do Zespołu Latarni Rozewie należą również zabytkowe zabudowania domu latarnika, budynek wędzarni i piekarni, budynek maszynowni z kominem oraz wieża drugiej latarni tzw. Nowej, która  świeciła tylko od  1875 do 1910 roku. Została wybudowana w celu wyeliminowania pomyłek nawigacyjnych załóg statków żeglujących do Gdańska ze światłami latarni w Jastarni i w Helu. Wskutek tych pomyłek statki te zamiast opływać półwysep helski rozbijały się na plażach. Wieża owej. Nowej Latarni odegrała również pewną rolę w historii Polski międzywojennej Od roku 1918 do rozpoczęcia II Wojny Światowej w 1939 r w wieży zlokalizowany został Punkt Obserwacji Wzrokowej i Technicznej, jako placówka Korpusu Ochrony Pogranicza, a później również jako punkt obserwacyjny Morskiego Dywizjonu Lotniczego MD-Lot z Pucka.

Wspomniane wcześniej liczne zatonięcia statków w rejonie Rozewia miały miejsce od najdawniejszych czasów. Dramatyczne okoliczności tych morskich katastrof , powodujących olbrzymie straty materialne oraz uczestniczenie w nich wielu znanych postaci, miały duży wpływ na powstanie niezwykłego baśniokręgu latarni rozewskiej.

To magiczne, owiane tajemnicą i legendami miejsce przyciągało wiele znanych postaci .Między innymi  przebywał tu w okresie  międzywojennym Stefan Żeromski. Autor "Wiatru od morza" jest obecnie patronem latarni. Jego izba pamięci znajduje się w wieży Starej Latarni, a popiersie zdobi dziedziniec przed budowlą.

W okresie międzywojennym w okolicach latarni organizowano letnie obozy szkoleniowe dla młodzieży z całego kraju, przygotowując ją do przyszłej obrony niepodległości ojczyzny, zgodnie z obowiązującą doktryną obrony Polski przeciwko dwom totalitarnym państwom: Niemcom i Rosji sowieckiej. W obozach uczestniczyło w latach 20-tych i 30-tych XX wieku kilka tysięcy dziewcząt i chłopców. Dobre rozeznanie potrzeb obronnych zagrożonego agresją zewnętrzną kraju, wspaniały patriotyczny klimat na obozach i zdobyte tam umiejętności wkrótce wydadzą owoce w postaci umiejętności posługiwania się bronią, prowadzenia walk partyzanckich na terenach okupowanych i stosunkowo łatwa mobilizacja  byłych uczestników obozów w czasach formowania armii polskich poza granicami kraju, w celu ponownego wywalczenia niepodległości. Do dziś widocznym śladem po organizowanych obozowiskach sę jeszcze zachowane resztki fundamentów baraków obozowych i pomnik- popiersie marszałka J. Piłsudzkiego, znajdujący się na terenie jednostki wojskowej w Rozewiu, cudem uratowany z wojennej pożogi.

Opisując ślady pozostawione przez lodowiec nie można nie wspomnieć o jeszcze jednym ciekawym  miejscu, znajdującym się w Jastrzębiej Górze. Niedaleko od centrum miejscowości, pomiędzy ulicami Drogą Rybacką a Pucką i w stronę zachodnią aż po pradolinę rzeki Czarnej Wody, rozciąga się inny bardzo malowniczy wąwóz, nazywany po kaszubsku "Strondowym Jarem". Ten wspaniały przykład zjawiska postglacjalnego , porośnięty na obrzeżach i na mocno pofałdowanych zboczach przez piękne okazy jałowców, żarnowców, buków kępiastych, wierzb, sosny karłowatej, jarzębiny i dzikiej róży, jest zacisznym azylem przyrodniczym, znakomicie osłoniętym od silnych nadmorskich wiatrów . Oferuje turystom przepiękne widoki na łąki przymorskie, Kępę Ostrowską, żarnowieckie wzgórza i lasy Puszczy Darżlubskiej . Jest także doskonałym miejscem do spacerów i zabaw, zwłaszcza dla dzieci.

Rozciągające się w kierunku zachodnim i południowo-zachodnim od Strondowego Jaru płaskie tereny łąk przymorskich i bagien są wspaniałym środowiskiem naturalnym dla wielu gatunków flory i fauny, wśród nich bardzo rzadkiej woskownicy i maliny moroszki oraz ptaków bagiennych: łęczaka i sowy błotnej.

Położony w pobliżu rezerwat "Bielawa" posiada jedne z najbogatszych złóż peloidów w Europie, czyli  borowin .

Jastrzębia Góra leży w pasie przelotów ptaków wędrownych. Na łąkach i wrzosowiskach Bielawy mają swoje zlotowiska żurawie To właśnie te wspaniałe ptaki - wieczni wędrowcy, w okresie wiosennym i jesiennym przyciągają dziesiątki krajowych i zagranicznych miłośników obserwacji ich przelotów..

Przepływająca u zachodniego podnóża Kępy Swarzewskiej rzeka Czarna Woda jest interesującym szlakiem dla amatorów turystycznego pływania na kajakach. Wędkarze również mają tu swoje łowiska. W rzece można złowić okazy sandacza, węgorza, szczupaka, okonia, płoci i wielu innych.

Natomiast na kamienistym odcinku brzegu morza bałtyckiego w rejonie Rozewia i Lisiego Jaru wędkując z brzegu można złowić między innymi: flądrę, węgorza, jazia, sandacza czy belonę.

Całą okolicę Jastrzębiej Góry pokrywa stosunkowo gęsta sieć ścieżek spacerowych i rowerowych. Umożliwia to miłośnikom aktywnego wypoczynku i bezpośredniego obcowania z niezdegradowaną przyrodą odbywanie pieszych wędrówek, marszobiegów i niezapomnianych wycieczek rowerowych.

Jastrzębia Góra jest stosunkowo młodą miejscowością. Liczy sobie niespełna 90 lat. Jeszcze do lat dwudziestych ubiegłego wieku istniały tu jedynie pofałdowane tereny porośnięte trawami i porostami. Gdzieniegdzie rosły tu tylko żółto kwitnące pod koniec maja krzewy żarnowców, obsypane zimą ciemnożółtymi jagodami rokitniki i karłowate sosny. Tereny te nazywano po kaszubsku pilece, czyli pastwiska, na których pasały się gęsi z pobliskiej wioski Tupadły.

10 i 11 lutego 1920 roku w Pucku odbyły sie zaślubiny Polski z morzem. Prawdopodobnie w tej historycznej uroczystości, obok generała Józefa Hallera i przedstawicieli ówczesnego polskiego rządu , brał udział Jerzy Osmołowski .inżynier z Warszawy, który być może przypadkiem odwiedził wówczas tereny nadmorskiego klifu w okolicach Rozewia i całkowicie zakochał się w tym nowo pozyskanym przez Polskę rejonie wybrzeża. Natychmiast po powrocie do Warszawy rozpoczął intensywne przygotowania do rozpropagowania idei utworzenia nowego kąpieliska morskiego. Założył spółkę o nazwie Rozewija, później przekształconą w spółkę "JastGór - Kąpiele na Wielkim Morzu" i zakupił od pruskiego gospodarza z pobliskiego Mieroszyna ponad 800 ha owych przybrzeżnych pastwisk. Następnie rozparcelował zakupioną ziemię na działki budowlane, które zaczął sprzedawać głównie osobom z głębi kraju. Atmosfera była sprzyjająca. Intensywnie budowano od podstaw port w Gdyni i cały sektor gospodarki morskiej. Na fali niesłychanego zainteresowania Polaków w całym kraju sprawami morskimi bardzo dobrze wpisuje się  idea budowy zaplecza rekreacyjnego w pobliskich nadmorskich miejscowościach dla budowniczych i następnie pracowników dynamicznie rozwijanej żeglugi i portu oraz pracowników z innych ośrodków z głębi kraju .Najlepsze warunki ku temu miały Jurata i Jastrzębia Góra, zlokalizowane na dziewiczych terenach, oferujących czyste plaże i leczniczy klimat. Popyt na zakup działek rósł błyskawicznie. Zaczęły powstawać domy z pokojami dla przybywających letników i gości . Te pierwsze budowano w stylu nawiązującym do okolicznych, dawnych chałup kaszubskich. Tak powstała willa Kaszubka i dom Pawłowicza - pierwsze domy w Jastrzębiej Górze. Kolejne budynki realizowano już jednak w stylu modernistycznym, z coraz bardziej rozbudowanymi funkcjami usługowymi dla wczasowiczów i kuracjuszy. Inżynier Osmołowski - niewątpliwy twórca Jastrzębiej Góry nie ustawał w pomysłach stworzenia z  miejscowości niezwykle atrakcyjnego kurortu, który miał zachwycać nowoczesnością , śmiałością rozwiązań, szeroką gamą atrakcji dla gości i tworzeniem atmosfery tchnącej elitarnością, pewnego rodzaju snobizmem i bezpretensjonalnością. Jego dalekowzroczna wizja Jastrzębiej Góry nie została do dzisiaj zrealizowana w całości z różnych przyczyn, ale stworzenie podstaw do dalszego rozwoju, wyznaczenie jego kierunku oraz śmiałe propozycje budowy obiektów infrastrukturalnych do dziś budzą podziw i uznanie. Sam wybudował 7 domów , w tym nowoczesny na tamte czasy dom zdrojowy (obecny Ośrodek Wczasowy Min. Finansów "Bałtyk") z basenami z wodą słodką i morską, urządzeniami do zabiegów balneologicznych, wysokiej klasy restauracją i kasynem gry oraz willę "Mewa", którą podarował żonie marszałka Józefa Piłsudzkiego w dowód uznania jego zasług dla uzyskania niepodległości Polski

Do innych ciekawych pomysłów inżyniera Osmołowskiego należało wybudowanie odcinka drogi utwardzonej z centrum Jastrzębiej Góry do wsi Tupadły poprzez usypanie wału w poprzek jaru (obecna ulica Pucka),oraz doprowadzenie do wybudowania nowoczesnej na ówczesne czasy alei z Hallerowa (obecnie Władysławowo) poprzez Jastrzębią Górę do Karwi tzw. "Drogi Ku Słońcu". Ta szeroka arteria , wyłożona kostką brukową z Wołynia i Szwecji, stanowiła wizytówkę rejonu. Rozwiązała ona w sposób bardzo skuteczny problem transportu gości od stacji kolejowej w Wielkiej Wsi (obecnie Władysławowo) do Jastrzębiej Góry. Uzupełnieniem drogi miała być linia tramwajowa, ciągnąca się wzdłuż południowej pierzei Drogi Ku Słońcu. Pomysł nie został zrealizowany z powodu wybuchu wojny.

Natomiast zrealizowano inną wspaniałą inwestycję: windę plażową "Światowid", której budowę niemal ukończono przed II Wojną Światową. Uruchomiono ją dopiero w latach 60-tych. Niestety woziła plażowiczów zaledwie przez 3 sezony i została podmyta przez morze, przechyliła się i spadła na plażę. Przy współudziale Jerzego Osmołowskiego w 1927 r podjęto decyzję o zalesieniu pasa klifu po  północnej stronie Drogi Ku Słońcu, tworząc system ścieżek spacerowych wraz z przepięknym Bulwarem Nadmorskim - alejką spacerową po koronie klifu z zapierającym dech w piersiach widokiem na horyzont, plażę i morze.

Jerzy Osmołowski posiadał również dar zjednywania sobie do współpracy lub przekonywania o celowości  zakupu działek właśnie tutaj i budowy domów wielu powszechnie znanych i wybitnych ludzi, pochodzących z głębi Polski. Tak przekonał do inwestycji w Jastrzębiej Górze przedsiębiorcę i posła Aleksandra de Rosset-Fleury, rodzinę Iwaszkiewiczów, Kuncewiczów, znanego lwowskiego chirurga Tadeusza Ostrowskiego, malarza prof. Stefana Filipkiewicza, rodzinę malarza Tadeusza Makowskiego, rodzinę generała Tadeusza Jordan Rozwadowskiego, generała Stefana Pasławskiego, znaną śpiewaczkę  Zofię Drexler-Pasławską oraz wielu innych przedstawicieli zacnych rodzin polskich. Oprócz osób prywatnych Jastrzębią Górę, jako znakomitą lokalizację ośrodków wypoczynkowych i urlopowych obrały sobie liczne organizacje i związki pracownicze..Pobudowali tu swoje domy między innymi: księża katoliccy, Chrześcijańsko Narodowe Stowarzyszenie Nauczycieli, artyści plastycy, Polskie Stowarzyszenie Kobiet O Wyższym Wykształceniu i Garnizonowe Ognisko Podoficerów.  Do czasów obecnych  zachowały się w pierwotnie zaprojektowanych kształtach wille i domy wczasowe, pobudowane w dwudziestoleciu międzywojennym . Wszystkie one nieodmiennie zachęcają wciąż nowych gości do przebywania w ich wnętrzach. Rejon ulicy Bałtyckiej, Klonowej, Kaszubskiej z willami "Nadmorska (obecnie "Victor"), "Willa Róż", "Mak I i II","Zacisze" ,"Mewa", "Fregata", "Jasna", "Madonna" utrzymują atmosferę i styl modernizmu z początków XX wieku.

Pozyskanie Aleksandra de Rosset-Fleury do inwestycji w Jastrzębiej Górze okazało się bardzo dobrym zamysłem. Aleksander de Rosset utworzył drugą spółkę o nazwie "Jasne Wybrzeże", która zakupiła kolejne tereny niezabudowane, rozciągające się od obecnej Drogi Rybackiej do Rozewia. Tutaj także szybko rozparcelowano ziemię na działki i rozpoczęto budowę domów. De Rosset wybudował  nowoczesny zajazd i restaurację "Nad Lisim Jarem", która została otwarta w czerwcu 1932 roku przez prezydenta Mościckiego z okazji Dni Morza .Aktualnie obiekt został rozebrany z e względu na zły stan techniczny budowli.

Przy zejściu do Lisiego Jaru De Rosset usytuował obelisk z sylwetką wzbijającego się do lotu orła na cześć upamiętnienia awaryjnego sztrandowania okrętu Zygmunta III Wazy na plaży pod Rozewiem, w czasie powrotu króla z rejsu flotylli wojsk polskich z wyprawy mającej na celu uzyskanie korony szwedzkiej w 1594 roku. Obelisk stał się kolejną atrakcją turystyczną w miejscowości, a jego późniejsza historia w okresie II wojny światowej, aż do chwili odbudowy w roku 1996 przydała temu monumentowi należnego blasku i sławy.

Aleksander de Rosset wybudował także bardzo urokliwą własną willę w pobliżu Lisiego Jaru - to Rosetówka, zachwycającą swoją formą i proporcjami architektonicznymi.  Zatopiona w zieleni willa "z duchem" , do dziś znakomicie podkreśla umiłowanie piękna i poczucie dobrego gustu jej pierwszego właściciela. Niestety nagła śmierć posła na Sejm II Rzeczpospolitej, hrabiego de Rosset w 1933 roku uniemożliwiła dalszą owocną jego działalność.

Również na terenie "Jasnego Wybrzeża", w pewnym sensie dzielnicy Jastrzębiej Góry, można zaobserwować charakterystyczne przykłady architektury międzywojennej np. wille "Fala", "Kaprys, „Poranek", „Miła", "Kalina", "Złoty Liść","Morskie Oko","Bratek".

Inżynier Osmołowski jest także autorem innej koncepcji inwestycyjnej o kapitalnym znaczeniu dla Jastrzębiej Góry, która po dziś dzień nie straciła nic na swej aktualności, lecz z upływem czasu wciąż nabiera co raz większego znaczenia. To idea przekształcenia miejscowości w uzdrowisko. O walorach uzyskania takiego statusu nikogo nie trzeba przekonywać, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy kluczową sprawą zapewnienia rozwoju miasta i pomyślności mieszkańców jest konieczność przedłużenia okresu sezonu letniego. Jerzy Osmołowski bardzo szybko pojął ,że tylko stworzenie dodatkowych atrakcji w postaci rozszerzenia gamy świadczonych usług ,np. mających na celu ochronę zdrowia, przyciągnie do miejscowości dodatkową, jeszcze większą liczbę gości. Jako pierwszy wprowadził tutaj zabiegi balneologiczne tzn leczenie z zastosowaniem kąpieli wodnych. Walory balneologiczne docenili Niemcy , którzy w okresie II wojny światowej chętnie korzystali z zabiegów w kurhauzie , czyli w domu uzdrowiskowym "Bałtyk" w Jastrzębiej Górze.

Po wojnie nie zdołano oficjalnie podnieść Jastrzębiej Góry do rangi uzdrowiska, ale liczne ośrodki na terenie miejscowości oferują coraz szerszą gamę usług, mających na celu poprawę stanu zdrowia, polepszenie kondycji fizycznej oraz zdrowy sposób odżywiania. Dzięki działalności takich ośrodków jak "Balttur","Vis", Bałtyk","Drejk", "Astor", "Ara" i wielu innych Jastrzębia Góra stała się znanym w całym kraju miejscem świadczenia tego typu usług na wysokim poziomie.

Przebadane w latach 80-tych XX wieku okolice północno-zachodniej rubieży Kępy Swarzewskiej w Jastrzębiej Górze udowodniły w sposób jednoznaczny istnienie obfitych źródeł solankowych, w tym także cieplic o temperaturze około 50 stopni Celsjusza. To wielkie bogactwo naturalne, którym została obdarowana Jastrzębia Góra. Źródła te, obok zasobnych w borowiny pobliskich bagnisk Bielawy oraz powszechnie znanych walorów morskich kąpieli w czystych wodach Bałtyku i wdychania nasyconego niezbędnymi dla każdego organizmu jodem i jonami ujemnymi - anionami nadmorskiego powietrza, są znakomitymi i wystarczającymi elementami do stworzenia tutaj w krótkim czasie bardzo atrakcyjnej miejscowości uzdrowiskowej. Gdyby taka funkcja powstała, byłoby to również ziszczenie się kolejnej wizji genialnego założyciela Jastrzębiej Góry - Jerzego Osmołowskiego.

Na Jasnym Wybrzeżu wybudowano w latach 80-tych XX wieku kościół parafialny pod wezwaniem Ignacego Loyoli. Nowoczesna bryła budowli swym kształtem przypomina rybę, symbol wiary chrześcijańskiej oraz element nawiązujący do morskiej tradycji regionu. Kościół jest nadal budowany i stale uzupełniany nowymi elementami. W ostatnich latach zostały tu zamontowane 75 głosowe organy o napędzie mechanicznym. Jest to instrument przeniesiony z jednego z kościołów w Niemczech. Organy należą do najlepszych w Polsce i umożliwiają koncertowanie muzykom o najwyższych kwalifikacjach. Dzięki inicjatywie ojców Jezuitów, gospodarzy obiektu, od paru lat organizowane są tu letnie festiwale muzyczne na wysokim, a nawet bardzo wysokim poziomie artystycznym. Koncerty przyciągają liczne grono przebywających w miejscowości wczasowiczów a także wielu gości, wypoczywających w sąsiednich miejscowościach. Szczególnie chętnie występuje tu światowej sławy kompozytor Krzysztof Penderecki, który tutaj właśnie miał światową prapremierę swoich dwóch utworów. Jezuici, a zwłaszcza ojciec proboszcz Józef Łągwa nie ustają w inicjowaniu nowych pomysłów przydających popularności i atrakcyjności Jastrzębiej Górze. Ostatnio zorganizowano i jest stale rozbudowywana telewizja internetowa, wykorzystująca nowe techniki telewizyjne i telekomunikacyjne, takie jak platforma internetowa, czy światłowodowe przekazywanie obrazu. Co miesiąc wydawana jest także gazetka lokalna, prezentująca wszystkie lokalne wydarzenia w miejscowości i okolicy.

Prace przy wykańczaniu budowli kościoła nadal trwają. W najbliższym czasie będzie zamontowany nowy , wielkoformatowy witraż w prezbiterium oraz wybudowana zostanie ok 70 metrowa wieża dzwonna z carrilonem i tarasem widokowym.

Na terenie Jastrzębiej Góry znajduje się najbardziej na północ wysunięty punkt  terytorium Polski, czego dowiodły dokładne satelitarne pomiary geodezyjne. Fakt ten został zaakcentowany poprzez  wybudowanie przez mieszkańców obelisku pod nazwą "Gwiazda Północy" z tablicą pamiątkową ,przypominającą położenie miejscowości na mapie kraju Pomysłowi twórcy obelisku wystawiają dla chętnych specjalne certyfikaty pobytu w tym specyficznym miejscu, z podaniem jego szerokości i długości geograficznej..

Do chwili dokonania pomiarów za najbardziej wysunięty na północ punkt Polski uznawano przylądek Rozewie.

Samo centrum i główną oś Jastrzębiej Góry stanowi Promenada Światowida - deptak, pasaż handlowy i najchętniej odwiedzane przez turystów i gości miejsce. Wraz z sąsiednimi uliczkami w promieniu 500 metrów latem zamienia się w gwarny plac i tętniące życiem targowisko , które każdy z przebywających w miejscowości osób odwiedza obowiązkowo przynajmniej raz dziennie. To prawdziwe serce Jastrzębiej Góry . Właśnie tu najłatwiej poznać i poczuć prawdziwą atmosferę tej miejscowości

Można powłóczyć się po  chodnikach, wstępując do licznych sklepików  i straganów.

Można zjeść smakowitą, jeszcze ciepłą wędzoną rybkę, napić się piwa lub soku, posmakować różnego rodzaju lodów, gofrów czy ciepłych bułeczek .

Często spotyka się tutaj młodych artystów malujących portrety i tworzących obrazy graffiti, aktorów improwizujących uliczne spektakle, mimów, tancerzy i muzyków, nierzadko z bardzo egzotycznych krajów.

Jastrzębia Góra posiada kilka bardzo charakterystycznych, wręcz kultowych miejsc i obiektów w skali całego kraju, których odwiedzenie w czasie pobytu urlopowego lub zwiedzania jest konieczne dla uzyskania pełnego obrazu miejscowości.

Wymienić tu należy:

- skosztowanie jednego z przepysznych dań w restauracji "Kredens" przy Promenadzie Światowida,

- posmakowanie świeżo wędzonej ryby wraz z obserwacją procesu wędzarniczego w barze "Lopez" przy Promenadzie Światowida,

- spędzenie choćby jednego dnia w pensjonacie "Victor" i wypicie filiżanki mocnej, aromatycznej kawy lub posmakowania lodów na tarasie jego restauracji, oferującej niezapomniany i jedyny w swoim rodzaju widok na morze,

- spędzenie przynajmniej jednego wieczoru na beczkach baru "Max", smakując wymarzone cocktaile i  drinki , wykonane z nieomal wszystkich rodzajów alkoholi świata, przystrojonych egzotycznymi owocami, ułożonymi w niezwykle finezyjne , barwne i niepowtarzalne formy. Właściciele baru "Max" wraz z grupą pasjonatów i zespołem pracowników, przygotowują kolejną niespodziankę w postaci udostępnienia "Domu Whisky" - jedynego w skali światowej miejsca prezentacji kultury spożywania tego szlachetnego trunku, tradycji związanej z historią jego powstania, oraz demonstracji procesu wytwarzania słynnego napoju według oryginalnej receptury szkockiej i przy użyciu autentycznych urządzeń do jego produkcji.

- nocna impreza w zależności od upodobań w dyskotece lub w restauracji hotelu "Ara".

W czasie letnich nocy miasteczko w zasadzie nigdy nie zasypia. Każdy przyjezdny chętnie korzysta z  oferowanych rozrywek w licznych barach, dyskotekach, klubach, restauracjach, czy piwiarniach. Dookoła otaczają przybyszów dźwięki różnorodnej muzyki, światła reklam i smakowite zapachy.

Spragnieni bardziej spokojnych, czy wręcz romantycznych wrażeń goście mogą również wyszukać coś dla siebie. Wystarczy wybrać się przedwieczorną porą na krawędź korony klifu lub opuszczoną przez tłumy plażę. Te miejsca są oddalone od hałaśliwego centrum zaledwie o kilkadziesiąt metrów i nagle uświadamiamy sobie, że znaleźliśmy się jakby w zupełnie innym, nierealnym świecie.

Jest cisza, w oddali słychać tylko lekki szum fali czule muskającej piaszczysty brzeg. Na zabarwionym na czerwono niebie widać niewielkie warstewki chmur, przez które przebłyskuje słońce. Jest już nisko, blisko linii horyzontu. Ma ogromną krwawą tarczę, która powoli na naszych oczach zaczyna topić się w bezmiarze morskiej toni. To magiczny moment. Wówczas do oglądających to niepowtarzalne zjawisko osób przychodzi chwila refleksji, zadumy, czas na własne wspomnienia ,...być może chwila, która jest potrzebna dla osiągnięcia swobodnego, niezależnego stanu ducha... chwila, której prawie każdy pragnie i o której często marzy...

Warto tu przyjść i to przeżyć.  Z pewnością mało jest miejsc, gdzie w tak łatwy sposób można uciec w czarowny świat natury, budzący nostalgię,... melancholię,.... uczucie.

Jastrzębia Góra ma jeszcze jedną charakterystyczną cechę odróżniającą ją od sąsiednich miejscowości. Zbudowana na terytorium rdzennie kaszubskim, lecz w rejonie niezaludnionym, gdzie nie istniała żadna uprzednia zabudowa, została zasiedlona w zdecydowanej większości przez przybyszów z innych rejonów kraju, czasami bardzo odległych. W wyniku migracji większość obywateli Jastrzębiej Góry nie jest pochodzenia kaszubskiego. Z pobliskich miejscowości jedynie Jurata reprezentuje podobną cechę, bowiem ma bardzo zbliżoną historię swojego powstania

Jastrzębia Góra, jako młode miasteczko nie ma charakterystycznych tradycji kulturalnych i obyczajowych przejętych od poprzednich pokoleń. Nowoprzybyli, osiedlając się tutaj, wnosili w codzienne życie własne wzorce zachowań i upodobań, inną, wyniesioną z domów rodzinnych kulturę i zwyczaje. Inne były też ich potrawy i smaki. Tradycja charakterystycznych gustów i zachowań dopiero jest tutaj tworzona. Być może  po upływie kilkunastu lub kilkudziesięciu lat będzie można doszukać się jakichś trwałych tendencji i powszechnie przestrzeganych kanonów w dziedzinie kultury, rodzaju podawanych potraw lub innych charakterystycznych zwyczajów. Ponieważ rejon ten należy do Północnych Kaszub i w okolicznych miejscowościach oraz wioskach właśnie Kaszubi stanowią przeważającą grupę społeczną. To oni czują się gospodarzami tych terenów i najprawdopodobniej, to oni będą chcieli wypromować własną kulturę i tradycje jako dominujące. Z pewnością mają do zaoferowania wiele ciekawych regionalnych obyczajów a także historię, którą warto poznać .

Czy tak się stanie ? Czas pokaże. Z pewnością każdy z obywateli Jastrzębiej Góry ma własną wizję przyszłości. Każdy chciałby uczynić z niej najwspanialszą perełkę na mapie kraju. Jeśli te wszystkie dążenia zostaną zespolone i skierowane w celu zrealizowania szczytnych celów dla dobra całej miejscowości, Jastrzębia Góra rozkwitnie i być może spełni się wizja jej najbardziej zasłużonego obywatela i założyciela - Jerzego Osmołowskiego.

Mamy nadzieję, że przekonaliśmy Państwa iż warto tutaj przyjeżdżać i odpoczywać, gdyż walory klimatu, liczne atrakcje i gościnność mieszkańców tworzą warunki do przeżywania niezapomnianych chwil i doznania niecodziennych wrażeń..

Przyjeżdżajcie, a nie zawiedziecie się!

 

Autor scenariusza: Andrzej Kapitański

Wybierz:

Zarezerwuj pokój

Dzwonek

Zapraszamy do rezerwacji...

Rezerwacja →

Skontaktuj się z nami

Kontakt telefoniczny z recepcjonistką lub konsultantem firmy:

+48 503 018 649

058 674 90 52 tel/fax

e-mail: akmeinfo@akmefilm.pl

skype: akmefilm1